s

Znane + znane = nowe

8 lipca 2013,
Danuta Sass

Prawie każda innowacja bierze się z połączenia wcześniej istniejących w umyśle idei - mówi Tomasz Szczęsny, trener strategii błękitnego oceanu, autor książki "Strategia 2w1".

CIO Czy dobra pamięć i myślenie stereotypami niszczą kreatywność?

Problem w tym, że myślimy stereotypami, ale o tym nie wiemy. Niekiedy zdajemy sobie z tego sprawę, ale gdy próbujemy rozwiązać problem lub podjąć decyzję, najczęściej poruszamy się po wcześniej utartych szlakach. To jest zaprzeczeniem innowacyjności. Cechą mózgu jest to, że raz wykonana czynność zwiększa szansę, że następnym razem wykonamy tę czynność w ten sam sposób. W naszym mózgu tworzy się ścieżka niczym alejka w parku. Czym szersza ścieżka, tym więcej osób nią idzie. Tak samo z naszym mózgiem. To ma konsekwencje dla naszej kreatywności. Dobra pamięć prowadzi nas do myślenia stereotypami, co ogranicza innowacyjność.

CIO Kto w firmie powinien szukać błękitnych oceanów. Czy może to robić CIO?

Strategię błękitnego oceanu należy rozumieć jako zaprzestanie walki z konkurencją i stworzenie takiej przestrzeni biznesowej, w której będziemy jedynym istotnym graczem. Jak stworzyć taki błękitny ocean? Należy dostarczyć większą wartość niż konkurencja za niższą cenę i myśleć raczej o stworzeniu nowego popytu niż o podkradaniu klientów konkurencji. Brzmi to jak paradoks

ale jest wykonalne. Tego typu myślenie również pasuje do działu IT. Każdy powinien zastanowić się, czy można wewnętrznie dostarczyć wyższą wartość dla firmy, zużywając mniej środków niż do tej pory.

CIO W poszukiwaniu nowego można skorzystać z dostępnych elementów. Na czym polega strategia 2w1?

Strategia 2w1 polega na łączeniu dwóch wcześniej istniejących komponentów w taki sposób, aby powstała innowacja. Można to przedstawić równaniem: znane + znane = nowe. Produktów 2w1 są setki. Często tak przyzwyczajamy się do nich, że nawet nie pamiętamy, że kiedyś były oferowane oddzielnie. Strategia 2w1 wytwarza szczególnego rodzaju innowacje, które są stosunkowo proste do znalezienia i łatwe do wdrożenia.

CIO Czy strategia 2w1 neguje sprawdzone metody, m.in. continuous improvement (Kaizen), czy też jest ich odmianą?

Myślę, że strategia 2w1 może być tym dla tworzenia innowacji, czym Kaizen jest dla rozwoju firmy. Filozofia Kaizen daje siłę i moc dokonywania zmian załodze, która staje się odpowiedzialna za doskonalenie organizacji. Strategia 2w1 z uwagi na swoją prostotę może być zastosowana przez każdego. Zapewnia innowacje na każdej płaszczyźnie działania firmy. W tym aspekcie te metody wydają mi się podobne. Co do narzędzi, które strategia 2w1 neguje, to wymieniłbym burzę mózgów jako metodę na tworzenie innowacji. W burzy mózgów zespół, starając się stworzyć innowację, porusza się po utartych schematach myślowych.

CIO Przedstawia Pan cztery sposoby tworzenia strategii 2w1, jednym z nich jest zmiana modelu biznesowego. Na czym polega taka zmiana?

Każda z czterech zaproponowanych metod zakłada, że nie trzeba tworzyć nic nowego, a jedynie połączyć już istniejące komponenty lub produkty. Jednym ze sposobów jest nowy model biznesowy. Założenie jest takie: nie zmieniamy produktu, jaki nasza firma do tej pory oferowała, a jedynie model biznesowy stojący za tym produktem. Często aby stworzyć innowację, wystarczy wprowadzić do naszej branży model biznesowy, który do tej pory w niej nie funkcjonował.

CIO W podobny sposób, jaki postuluje strategia 2w1, rozwija się dziś także oprogramowanie - sięgając po gotowe elementy, tzw. podejście mush-up.

Podejście mush-up dobrze pasuje do strategii 2w1. Łączy wcześniej istniejące komponenty (np. dane z różnych serwisów) i robi to w taki sposób, że powstaje nowy jakościowo produkt. Przy tym procesie często używa się API, aby nie tworzyć od podstaw danego serwisu, tylko wziąć z istniejącego to, co jest w danej chwili nam potrzebne. To świetny przykład na działanie podejścia 2w1 poza produktami materialnymi.

CIO Jeśli dobrze interpretuję Pana słowa, każdy może być kompozytorem w swojej firmie, ale nie każdy może być dyrygentem...

Wielokrotnie spotkałem się z porównaniem firmy do orkiestry. Są w niej świetni muzycy, ale potrzebują dyrygenta. Tym dyrygentem jest menedżer, który zarządza zespołem lub całą firmą. Oczywiście dyrygent może być przeciętny lub wybitny, ale nie zmienia to faktu, że sztuki zarządzania zespołem można się nauczyć. Jest jednak w muzyce osoba ważniejsza od dyrygenta

- kompozytor. To on tworzy muzykę, a pozostali odgrywają jego nuty (model biznesowy). Komponowanie to akt twórczy, dlatego kompozytorów jest bardzo niewielu i nie da się nauczyć kogoś bycia kompozytorem. Podobnie jest z firmą. Niewielu jest także prawdziwych biznesowych wizjonerów.

1 2

Komentarze (0)

Partnerzy Klubu CIO

reklama

Mirosław Forystek

Mirosław Forystek

CIO
ING Bank Śląski
Beata Sosnowska
Józef Beźnicki
Rafał Robert Lewandowski
Tomasz Matuła
Łukasz Neuman
Sławomir Panasiuk
Monika Płocke
Dorota Poniatowska-Mańczak
Tadeusz Rogaczewski
Małgorzata Ryniak
Dariusz Stolarczyk
Józef Wacnik
Małgorzata Korycka-Purchała
Jacek Pulwarski
Dariusz Zawistowski

Redakcja poleca

Kontakt | Wytyczne ASME | Reklama
Polityka prywatności | Regulamin
© Copyright 2016 International Data Group Poland S.A.
02-092 Warszawa ul. Żwirki i Wigury 18a tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88